O MNIE

Dodano: 24-02-2007

Wodomacicze u królicy


Królisia trafiła do nas po południu, odesłana z innej lecznicy. Właścicielka zaobserwowała, że od miesiąca powiększa się króliczce brzuch, w ostatnich czasach stał się już naprawdę duży. Króliczka czuła się dobrze, apetyt i pragnienie miała według właścicielki zachowane. Robiła jednak malutkie kupki.

BADANIE KLINICZNE:

U króliczki stwierdziliśmy znacznie powiększony obrys brzucha. Był on ponadto twardy i napięty. Patrząc z boku można był odnieść wrażnie, że króliczka jest gruba, ale omacując klatkę piersiową i kończyny stwierdziliśmy, że jest ona mocno wychudzona. Waga ciała: 2,80kg

Zdj.1- Zarys brzucha króliczki przed zabiegiem.

Wykonaliśmy następnie zdjęcie RTG brzucha (widoczne na zdjęciu profilowym) - nie dało nam ono gotowej odpowiedzi, co do przyczyn choroby. Ustaliliśmy jednak, że w jamie brzusznej znajduje się dużo płynu. Istniało również podejrznie, że znajduje się tam duży twór, spychający jelita w kierunku kręgosłupa.

Zdj.2 - Zdjęcie RTG

Następnie zrobiliśmy króliczce badania krwi - musieliśmy ustalić, jak funkcjonują narządy wewnętrzne, aby mieć szansę ocenić rokowanie, co do naszych możliwości poprawy zdrowia zwierzątka. Wyniki badania krwi mogą także udzielić nam wielu ważnych wskazówek, co do lokalizacji problemu. Ku naszej radości były one prawidłowe. Nie wiedziliśmy więc nadal, co dokładnie dolega króliczce, ale jej kondycja umożliwiała nam przeprowadzanie operacji (jej konieczność stawała się coraz bardziej oczywista). Mając takie wyniki, postanowiliśmy pozostawić króliczkę na noc w szpitalu, aby rano kontynuować diagnostykę i podjąć stosowne leczenie. Króliczka dostała kroplówki i leki mające przygotować ją do zabiegu.

Drugi dzień leczenia: przeprowadziliśmy badanie USG jamy brzusznej, które wykazało, że płyn znajduje się w macicy. Skontaktowaliśmy się z właścicielką i ustaliliśmy, że za chwilę będziemy dziewczynkę operować.

PRZEBIEG OPERACJI:

Zdj.3 - Przygotowanie do operacji

Po rozcięciu powłok brzusznych okazało się, że prawie całą jamę brzuszną zajmuje gigantyczna macica, wypełniona płynem. Spychała ona wszystkie narządy do ściany jamy brzusznej. Przy takim ucisku jelita były prawie puste. Króliczka nie miała możliwości przyjmowania właściwych porcji pokarmu, gdyż powstrzymywał ją ból ze strony ściśniętych jelit. Zapewne próbowała jeść często, dlatego odnosiła błędne wrażnie, że zwierzątko dużo je. Mogła ona jednak jednorazowo przyjmować tylko maleńkie ilości jedzenia. 

Dokonując wszelkich starań, aby kruchy, rozciągnięty do granic wytrzymałości narząd nie pękł, wyciągnęliśmy go z jamy brzusznej i usunęliśmy. Króliczka dostała leki przeciwwstrząsowe, dożylną kroplókę i antybiotyk.

Waga macicy wypełnionej płynem wynosiła 1,55kg !!!
Królica po zabiegu ważyła więc już tylko 1,25kg.

SŁOWO KOŃCOWE:

Zdj.4 - Wygląd króliczki po zabiegu.

Proszę porównać jak wygląda obrys brzucha samiczki przed i po zabiegu. Jak bardzo napięta była skóra, widać na przykładzie brązowej plamki zlokalizowanej na plecach. Na górnym zdjęciu widzimy ją bardzo wyraźnie, na dolnym (przy przywróceniu naturalnego napięcia skóry) ten kawałek brązowego futerka stał sie prawie niewidoczny. Wodomacicze rzadko wystepuje u domowych królic. Choroba rozwija się skrycie. Objawy są niespecyficzne, przypominające wiele innych chorób. W celu jej wykrycia wykonuje się badanie Rtg i Usg brzucha, ale nieraz potrzebna jest laparotomia diagnostyczna jamy brzusznej, aby ostatecznie ją potwierdzić. Innymi schorzeniami z którymi musimy różnicować wodomacicze jest ropomacicze, gruczolakorak macicy, tęniak żyły macicy, ciąża.

Tym razem się udało. Właścicielka zdążyła przywieźć króliczkę zanim doszło do tragedii. Tej królicy udało się uratować życie, choć jej organizm był mocno wycieńczony chorobą i minęły długie tygodnie zanim wszystko wróciło do normy.

DLATEGO APELUJEMY! - KASTRUJMY SAMICE, KTÓRE NIE MAJĄ BYĆ PRZEZNACZONE DO ROZRODU!

 

Autor: lek.wet.Lidia Lewandowska,

Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków,

Ul.Zamoyskiego 86, 30-523 Kraków

kontakt: lidialew@poczta.fm

  


Dodaj komentarz:


* - pola wymagane