O MNIE

Dodano: 26-03-2014

Agresja u królików - przyczyny


Ze zjawiskiem agresywnych zachowań u królików miniaturowych spotykam się w swojej praktyce klinicznej stosunkowo często. Nie jest ono dla mnie niczym dziwnym ani zaskakującym, wielu właścicieli ma z tym jednak spory problem.

Przyjmując króliczka pod swój dach, z założenia nastawiamy się bowiem na miłe, łagodne zwierzątko. Niektórym jednak z pluszowej kuleczki wyrasta wojowniczy królik Ninja. I co wtedy?

Reakcje właścicieli na takiego królika są różne. Opiszę je według grup z którymi najczęściej się spotykam:

1. Jedni zniechęcają się i izolują zwierzątko od siebie, skazując je na spędzanie większości dnia w klatce.

2. Niektórzy boją się swojego królika do tego stopnia, że szukają mu innego domu lub pozbywają się go w mniej cywilizowany sposób (sporo wyrzuconych na ulicę, czy na śmietnik królików wywodzi się z tych, z którymi poprzedni właściciele sobie nie radzili)

3. Inni próbują na siłę przekonać do siebie swojego królika – co często kończy się licznymi ranami rąk i nóg właściciela (pogryzienia, podrapania).

4. Jeszcze inni akceptują królika takim jaki jest, starając się równocześnie maksymalnie poprawić wzajemną relację.

Uwielbiam króliki. Wiem jednak, że potrafią być trudne. Nie demonizuję więc właścicieli, którzy nie radząc sobie z danym osobnikiem szukają dla niego nowego domu. Czasem lepiej, aby trafił do bardziej doświadczonego opiekuna, niż stracił całe życie nie będąc wypuszczanym z klatki w swoim obecnym domu. Nie zawsze jednak sytuacja musi być tak skrajna. W wielu przypadkach można pomóc królikowi i jego właścicielowi dochodząc do przyczyn agresji u danego zwierzątka. Warto je poznać i podjąć plan poprawy życia z naszym ninja-królikiem.

O sposobach radzenia sobie z agresją napiszę w kolejnym artykule. W tym chciałabym skupić się na jej przyczynach.

DLACZEGO KRÓLIKI SĄ AGRESYWNE?

Przyczyn może być wiele. Postaram się je poniżej omówić.

1. LĘK

Po pierwsze musimy zawsze pamiętać o tym, że królik w przyrodzie jest ofiarą. Tu nie ma przelewek – walka troczy się o życie. Jak radzą sobie w sytuacji zagrożenia króliki? Mają na to trzy sprawdzone sposoby - można zastygnąć w bezruchu, uciec albo walczyć. Innego wyjścia nie ma.

Króliki domowe prezentują wszystkie te postawy, w różnym stopniu, w zależności od cech osobniczych.

Są takie, które na każdy stres reagują bezruchem – tylko po oddechu widać że jest to żywe zwierzątko. Poza tym królik jest absolutnie nieruchomy i cichy. Czasem się uda – drapieżnik nie zauważy i pójdzie dalej.

Innym lepiej jest przyjąć taktykę ucieczki. Szybkie danie nogi może uratować życie. To dlatego króliki mają tak genialnie współdziałający układ kostno-mięśniowo-nerwowy, aby w razie potrzeby w ułamku sekundy znaleźć się wiele metrów dalej. Drapieżnik jeszcze się nie zorientował a królika już nie ma. Mamy takich pacjentów – specjalistów w tej dziedzinie. W trakcie badania takich zwierząt trzeba zachować szczególną ostrożność - wystarczy sekunda a już szybują dwa metry nad stołem.

To są instynkty, odruchy – nie ma co z nimi walczyć. Trzeba o tym wiedzieć i to rozumieć.

Trzecią reakcję tak jak pisałam powyżej jest walka. Mogą ją wybierać jako sposób obrony króliki bardziej dominujące z natury, ale też takie, które czują że inne metody uniknięcia spotkania z drapieżnikiem nie będą skuteczne. Wtedy jest to akt desperacji. Właścicielom trudno się pogodzić z faktem, że z punktu widzenia ich królika mogą pełnić rolę drapieżnika, ale tak właśnie bywa i musimy mieć tego świadomość. Jak to ja drapieżnikiem? – pyta nieraz zmartwiona Pani X – przecież ja go tak kocham!. Ja to wiem, Pani X to wie, ale królik niestety tego nie wie. A to jego świadomość liczy się tu najbardziej. MUSIMY brać to pod uwagę.

2. PŁCIOWOŚĆ

Samice w okresie rozrodczym stają się agresywne. Właściciele często dziwią się – taka była miła, taka słodka – a teraz gryzie mnie i się złości. Co się stało? Nic. Po prostu dojrzała.

Samice będące w trakcie rujki, w ciąży, w ciąży urojonej (!), w okresie pilnowania gniazda, często są agresywne i nie zmienimy tego dopieszczaniem jej, ani kupnem kolejnego przysmaku. Z hormonami tak już jest (jako ludzie też coś niecoś o tym wiemy ;)

Samce rzadziej są agresywne z powodów hormonalnych, choć i i im się to zdarza. Częściej obserwowanym przez właścicieli problemem jest znaczeniem moczem i kałem mieszkania oraz kopulacja z otaczającym przedmiotami lub innymi zwierzętami (wcale nie musi być to inny królik).

3. TERYTORIALIZM

Króliki są zwierzętami terytorialnymi. Niektóre osobniki bardzo aktywnie bronią obszaru, który uważają za własny. Z tego typu agresją spotykają się właściciele, którzy przy próbie włożenia ręki do klatki są atakowani przez swojego królika. Może być to próba dotknięcia miski, wymiany trocin, dotknięcia królika – efektem będzie atak przednimi łapkami bądź zębami na rękę właściciela.

Niektóre króliki są bardziej terytorialne, inne mniej. W zależności do tego jaki osobnik nam się trafi, taki los nas czeka. Nie należy się jednak zniechęcać . Musimy zrozumieć że zwierzę nie jest „złośliwe" – ono po prostu działa instynktownie. Nie możemy się na nie obrażać, ani odbierać tego osobiście. W kolejnym artykule opiszemy metody poprawy takiego stanu rzeczy. Najważniejsze jednak jest to, aby w takiej sytuacji zachować spokój i nie eskalować agresji stosując ją również ze strony człowieka.

4. NUDA!!!!!!!!

Gdyby ktoś zamknął nas samotnie w pokoju, beż żadnych atrakcji (telewizora, internetu, gier, książek) to może przez godzinę, dwie byłoby fajnie, ale później?... niektórzy trzymają swoje króliki zamknięte w klatkach przez większą część dnia, a później dziwią się, że one wyskakują z nich nabuzowane jak tykająca bomba zegarowa. To nie jest dziwne zachowanie. To jest wyraz mega frustracji, nadmiernie skumulowanej energii, jest to agresja wynikające z niewłaściwych warunków życia.

Jak najłatwiej zrobić z psa agresora? Trzeba przyczepić go na krótkim łańcuchu do budy lub zamknąć w kojcu i pozbawić możliwości ruchu i kontaktu ze światem. Na naszych oczach nawet łagodny pies zacznie się zmieniać.

Jak zrobić z królika agresora? – należy trzymać go przez większość doby zamkniętego w klatce, pozbawić kontaktu z otoczeniem, do tego dać mu jeszcze dużo smakołyków = energii której zwierzak nie ma jak rozładować (jako zadośćuczynienie za nasz brak czasu) – i przepis na królika agresywnego gotowy. Pamiętajmy o tym!

5. BRAK RELACJI

Niektóre króliczki z różnych przyczyn nie miały możliwości na właściwe poznanie się z człowiek w okresie, gdy były młode. Nie były dotykane, głaskane, podnoszone. Siedziały całymi dniami w klatce bez kontaktu ze światem zewnętrznym. Takie braki w późniejszym wieku mogą być już nie do odpracowania.

Nie zawsze tak jest. Czasem ofiarowując dużo serca jesteśmy w stanie uczynić ogromne postępy w tej dziedzinie. Możemy jednak nie mieć tyle szczęścia.

Bywa i tak, że królik jest „dzikusem" mimo tego, że od małego był przez nas dobrze traktowany. Często bywa tak w przypadku królików, które z natury są bardzo lękliwe lub silnie dominujące. Dlatego każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Nie należy się też obwiniać, gdy mimo wszelkich starań nasz królik nie będzie uosobieniem łagodności (jak to sobie często wyobrażają Ci, którzy znają te zwierzątka tylko z obrazków). Króliki bywają skrajne – od bardzo miłych po mocno agresywne – i nie zawsze mamy na to wpływ. Czasem pozostaje nam tylko akceptacja naszego zwierzątka takim jakie jest.

6. BÓL

Często o nim nie myślimy. Nie przychodzi nam do głowy jako przyczyna agresji – a jednak nieraz nią bywa. Jak królik może wyrazić to, że coś go boli? Może zrobić się smutniejszy, mniej jeść, być mniej aktywny. Oczywiście. Może jednak wyrazić to też zupełnie inaczej. W wyniku niepokoju, frustracji związanej z ciągłym bólem, mogą pojawiać się zachowania agresywne. Może być to agresja ukierunkowana ku sobie (wygryzanie futra, nadmierne wylizywanie się, wygryzania sobie ran) oraz agresja skierowana na zewnątrz – ku właścicielowi lub innym zwierzętom.

Tu podam kilka przykładów jak nasi króliczy pacjenci komunikują swoim właścicielom że coś jest nie tak:

Królik nr. 1, gdy zaczynają boleć go zęby sika właścicielom na łóżko. Po korekcji przestaje.

Królik nr. 2, gdy zaczynają boleć go zęby wygryza sobie prawą tylną nogę. Po korekcji przestaje.

Królik nr. 3, mając bóle brzucha stał się bardzo agresywny w stosunku do właścicielki – nie pozwalał się dotknąć.

Królica nr. 4, mając zmiany nowotworowe macicy chciała zabić koleżankę z klatki, z którą dotąd jej życie układało się bardzo zgodnie.

Dlatego - ZAWSZE! – gdy nasz dotąd spokojny zwierzak zmienia w sposób dziwny swój charakter, zaczyna się zachowywać inaczej, robi się agresywny - należy KONIECZNIE udać się z nim do doświadczonego lekarza weterynarii i sprawdzić jego stan kliniczny. Królik nie umie przyjść i powiedzieć że coś go boli. Wyraża to więc czasem w sposób dla nas dziwny i niezrozumiały. Trzeba szukać przyczyn zmiany zachowania – bo może właśnie nasze zwierzątko komunikuje nam w ten sposób że coś je boli?

7. CHOROBA PSYCHICZNA, CHOROBY NEUROLOGICZNE, NOWOTWORY OŚRODKOWEGO UKŁADU NERWOWEGO

Tak, u królików też się to zdarza. Niektóre zmiany w mózgu trwale lub czasowo zmienią zachowanie naszego podopiecznego i nie będziemy mieć na to wpływu. Czasem badania wykryją przyczynę, innym razem nie. W niektórych przypadkach podpowiedzią będą inne objawy towarzyszące. Ważny jest tu szczegółowy wywiad, badanie kliniczne zwierzęcia, wykluczenie innych przyczyn.

Jak widzimy problem jest złożony, każdy przypadek jest inny. Nie zawsze zmiana zachowania malucha jest możliwa. Jest jednak kilka sposobów, o których właściciele "trudnych" królików powinni wiedzieć a które omówię w kolejnym artykule.

 

Autor: lek.wet.Lidia Lewandowska,

Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków,

Ul.Zamoyskiego 86, 30-523 Kraków

kontakt: lidialew@poczta.fm

 

 


Dodaj komentarz:


* - pola wymagane

Komentarze:

Anonim XD  16-04-2016

Mój królik jest bardzo agresywny. Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże mi jeszcze to zmienić... :)

sylwia  18-08-2016

mam 2 miesięcznego króliczka. jest bardzo śliczka ale strasznie agresywna. podrapała mnie do krwi kilka razy i pogryzła. staram sie wypuszczać ją z klatki jak najczęściej żeby pobiegała. biega, skacze i widać że jest szczęśliwa, nie gryzie niczego w mieszkaniu, ale gdy chce ją pogłaskać albo wziąć na ęce staje się agresywna. drapie i gryzie. zęby ma w porządku, a na urojoną ciążę chyba troszke za wcześnie. mam 3 letniego syna ale on boi się królika odkad go zaatakowała. niewiem jak sobie z tym radzić. królika mam od miesiąca. co Pani radzi?

Kajd  20-11-2016

Z moim królikiem mam na prawdę duży problem. Mieszka razem ze świnką morską i przez rok nie było z tym problemu, jednak od kilku dni, gdy tylko nie ma nikogo w pobliżu królik gryzie świnkę, zachowuje się bardzo agresywnie w stosunku do niej, nie wiek co się dzieje