O MNIE

Dodano: 16-11-2013

Świnka morska - Zygmuś podróżnik :)


Jaką świnkę widzę Państwo w wyobraźni słysząc imię Zygmuś? Osobiście nastawiłam się na drobnego samczyka a tymczasem z transporterka wyjęłam ... OGROMNĄ długowłosą świnkę. Waga pokazała 1,80kg i nie była to pomyłka ani objaw otyłości. Zygmuś po prostu taki jest. Duży i mocny.

Zygmuś przyjechał do nas ze Stalowej Woli. Miał więc do pokonania kawełek – prawie 200km. Cóż to jednak jest dla świnki która ma już za sobą dłuższą podróż ...

Zygmunt przyjechał do Polski z Hiszpanii. Nie wpuszczono go na pokład samolotu i musiał pokonać trasę do naszego kraju samochodem. Podróż trwała tydzień. Można więc spokojnie napisać o tej śwince że podróżowanie nie jest jej obce :)

Powodem dla którego Zygmuś odwiedził naszą lecznicę była konieczność wykastrowania go. W domu na Zygmusia czekała śliczna panienka a imieniu Eugenia, niestety bez zabiegu ich wspólne mieszkanie byłoby niemożliwe. Świnki bardzo entuzjastycznie na siebie reagowały, widać było że się bardzo lubią, konieczna więc była kastracja.

Wizyta przebiegła pomyślnie, stan kliniczny Zygmunta był bardzo dobry i został dopuszczony do zabiegu. Kastracja przebiegła bez powikłań, Zygmunt szybko się wybudził (znieczulany był przy pomocy narkozy wziewnej) i po kilku godzinach pobytu w lecznicy pojechał z powrotem do domu. Po tygodniu był u nas na wizycie kontrolnej. Ranka ładnie się zagoiła, Zygmunt czuł się bardzo dobrze. Powiedzieliśmy właścicielce że po czterech tygodniach od zabiegu może połączyć razem świnki, bez obaw że samiczka zajdzie w ciąże.

Właśnie dostaliśmy na mail od właścicielki Zygmunta, a w załączniku oprócz zdjęcia Zygmunta, również zdjęcie Eugenii, której nie mieliśmy jeszcze przyjemności poznać:

Na zdjęciu ukochana Zygmunta - Eugenia :)

Zdjęcia dostaliśmy od właścicielki z dopiskiem:

„Zygmuś, świnka morska, całkowicie szczęśliwy po udanym zabiegu kastracji jaki odbył się 3 tygodnie temu. Cudowne miejsce, oddane i profesjonalne Lekarki. Warto było jechać do Państwa 3 razy ze Stalowej Woli aby mieć pewność że świnki oddaje się we właściwe ręce. Eugenia, dziewczyna Zygmusia od dziś może mieć go już wyłączność."

Bardzo dziękujemy za śliczne zdjęcia i miłe słowa, ogromnie się cieszymy i życzymy obu świnkom długiego i radosnego wspólnego życia.

 

Autor: lek.wet.Lidia Lewandowska,

Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków,

Ul.Zamoyskiego 86, 30-523 Kraków

kontakt: lidialew@poczta.fm

 

Zdjęcia nadesłane przez właścicielkę Zygmusia i Eugenii


Dodaj komentarz:


* - pola wymagane