O MNIE

Dodano: 23-08-2013

Antykoncepcja u suk


Pytają Państwo często w mailach o antykoncepcję dla  suk  – jak najlepiej je zabezpieczyć przed niechcianą ciążą. Pozwolę sobie odpowiedzieć na te pytania w jednym miejscu, starając się w miarę obszernie omówić sprawę.

Pytania które często się powtarzają:

1. Czy suczka musi choć raz w życiu mieć szczeniaki.

Nie, nie musi. Wydawanie na świat kolejnego miotu szczeniąt, gdy schroniska i domy tymczasowe pękają w szwach naprawdę nie jest dobrym pomysłem. Dla zdrowia suki jednorazowy poród nic nie zmienia. Nie chroni jej przed ciążami urojonymi, chorobami dróg rodnych, nowotworami jajników czy gruczołu mlekowego.

2. Czy antykoncepcja hormonalne jest bezpieczniejsza, bo nie wiąże się z zabiegiem?

Antykoncepcja hormonalna nie jest dobra. Osobiście jestem jej zdecydowanym przeciwnikiem. W  przypadku suk powinna być stosowana jedynie w sytuacjach, gdy suczki nie da się dowieźć do lekarza, chcemy ją stosować tylko przez chwilę,  opiekun nie chce wyrazić zgody na inną formę zapobiegania ciąży.

Dlaczego jest zła? Ponieważ ma bardzo poważne efekty uboczne. Długotrwałe stosowanie hormonoterapii u psów kończy się często ropomaciczem albo złośliwymi nowotworami gruczołu mlekowego. Widziałam już w swojej praktyce tyle niepotrzebnych śmierci wywołanych przewlekłą antykoncepcją hormonalną, że mówię jej stanowczo NIE. W naszej przychodni stosujemy ją tylko na wyraźne życzenie właściciela, który upiera się przy niej, mimo informacji o ryzyku jakie ze sobą niesie.

Poza przyczynami zdrowotnymi antykoncepcja jest zawodna. Trzeba bowiem pilnować dokładnie terminów podawania tabletek/zastrzyków a doświadczenie uczy że pamięć ludzka nie jest doskonała i nieraz zwierzęta teoretycznie zabezpieczane zachodzą w ciążę, ponieważ właściciel zapomniał na czas podać tabletkę. Czasem też w przypadku zwierząt przydomowych, luźno biegających, suczka oddali się gdzieś w terminie gdy powinna dostać tabletkę i nawet pamiętający i chętny do podania leku właściciel jest bezradny.

Decydując się na antykoncepcję hormonalną trzeba pamiętać o regularnych badaniach suki – konieczne jest wykonywanie badań ultrasonograficznych dróg rodnych, aby w porę wychwycić początki ropomacicza czy zmian nowotworowych w obrębie jajników/macicy. Należy również regularnie omacywać gruczoł mlekowy, poszukując guzów w obrębie tkanki gruczołowej.

Innym, może bardziej estetycznym niż zdrowotnym efektem stosowania zastrzyków antykoncepcyjnych jest możliwość pojawienia się wyłysień bądź zmiany barwy włosa w miejscu iniekcji.

Antykoncepcję hormonalną należy zacząć PO pierwszej rui, w czasie anoestrus (spokoju płciowego) czyli około 3 miesiące po cieczce. Po porodzie rozpoczyna się ją po odkarmieniu przez sukę maluchów, czyli około 2 miesiące po nim.

Bezwzględnym przeciwskazaniem do stosowania hormonalnej antykoncepcji jest występowanie już u suki guzów gruczołu mlekowego czy stanów zapalnych macicy.

3. Czy u suk można stosować ludzkie tabletki antykoncepcyjne?

Absolutnie nie. Suki mają cieczkę 2-3 razy do roku i tylko w tym czasie mogą zajść w ciążę. Dlatego też stosuje się u nich dawki hormonów w odstępach cotygodniowych lub nawet kilkumiesięcznych (w zależności od substancji czynnej i formy podania) w wysokich dawkach. Ludzkie tabletki działają zupełnie inaczej.

4. Czy zabieg kastracji (usunięcia macicy z jajnikami) jest ryzykowny?

Każde znieczulenie niesie ze sobą pewne ryzyko. Dużo zależy od doświadczenia lekarza i wyposażenia jakim dysponuje.  Zabieg kastracji suki jest jednak zabiegiem wykonywanym rutynowo, najczęściej na młodych, zdrowych zwierzętach, dlatego ryzyko z nim związane jest niskie. Na pewno niższe niż to, jakie niesie ze sobą stosowanie przewlekłej antykoncepcji hormonalnej. Pozostawienie suki niekastrowanej również niesie ze sobą ryzyko - niechcianej ciąży, występowania ciąż urojonych, ropomacicza, zmian nowotworowych dróg rodnych. Kastracja w przypadku suk które nie mają być z założenia przeznaczonymi do hodowli jest najlepszym rozwiązaniem.

5. Jakie mogą być niekorzystne efekty zabiegu

♦ Otyłość - kastracja zwalnia metabolizm, dlatego jeśli  będziemy przekarmiać suczkę, po takim zabiegu szybciej stanie się ona otyła, niż jej niekastrowana koleżanka. Nie znaczy to jednak, że wszystkie suki po kastracji będą otyłe! Zawsze powtarzam właścicielom, że ich zwierzęta nie tyją z powietrza. To przekarmianie jest przyczyną otyłości. Po moim domu biega kastrowana (ze względów zdrowotnych) kotka , kastrowany (ze względu na zobowiązania wobec hodowcy) kocur, kastrowany (bo wzięty ze schroniska) pies i 2 kastrowane (bo mieszkają z dziewczynami) myszoskoczki – i ŻADNE z tych zwierząt nie jest otyłe!

Nietrzymanie moczu – jeśli wystąpi, jest dużym problemem dla właściciela. Najczęściej problem ten dotyka duże, wcześnie (przed pierwszą cieczką) kastrowane suki. Ryzyko wystąpienia tego schorzenia u suk jest niskie, ale trzeba o nim wiedzieć. Leczenie polega na podawaniu tabletek już do końca życia suki. Nietrzymanie moczu choć ogromnie problematyczne występuje rzadko i nie powinno zniechęcać właścicieli do przeprowadzania zabiegu. Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia tego schorzenia w naszej przychodni czekamy z zabiegiem do pierwszej cieczki. Kastracje młodszych suk przeprowadzamy tylko na wyraźne życzenie właściciela, który jest poinformowany o powyższym zwiększonym ryzyku.

6. Kiedy najlepiej przeprowadzić zabieg?
W naszej przychodni polecamy przeprowadzanie tego zabiegu po pierwszej cieczce. Wykonanie go przed pierwszą cieczką ma ten plus, że zmniejsza ryzyko pojawienia się guzów gruczołu mlekowego właściwie do zera, ma jednak i swoje minusy. U suk kastrowanych tak wcześnie mamy większe prawdopodobieństwo pojawiania się problemów w postaci nietrzymania moczu, zapalenia okolicy sromu, problemów z zamykaniem się nasad kości długich. Z tych powodów zalecamy właścicielom poczekać z zabiegiem do pierwszej cieczki.

7. Czy w czasie zabiegu usuwa się tylko macicę?
Nie, usuwa się macicę wraz z jajnikami. Co prawda suczka bez macicy nie zaszłaby w ciążę, jednak nadal miałaby cieczki i była w tych okresach atrakcyjna dla samców. Poza tym pozostawienie samych jajników bardzo zwiększałoby szasnę na ich patologiczną przebudowę - pojawianie się na nich torbieli, zmian nowotworowych.

8. Czy należy kastrować suki?
Biorąc pod uwagę plusy i minusy opisane powyżej jako lekarz weterynarii uważam że TAK – suki które nie są przeznaczone do rozrodu powinny być kastrowane.

 

Autor: lek.wet.Lidia Lewandowska,

Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków,

Ul.Zamoyskiego 86, 30-523 Kraków

kontakt: lidialew@poczta.fm

 


Dodaj komentarz:


* - pola wymagane