O MNIE

Dodano: 22-09-2011

Kastracja samca świnki morskiej


Niektórzy właściciele świnek morskich stają w pewnym momencie przed dylematem - kastrować czy nie kastrować swoje zwierzątko. Statystycznie u tego gatunku zabieg ten nie jest tak powszechny jak ma to miejsce u królików, czy małych gryzoni, jednak i tu zachodzi nieraz potrzeba przeprowadzenia go.

Zdj.1 - Świnka morska o wdzięcznym imieniu Bizon, kastrowana u nas w lipcu 2011r

CO SKŁADNIA WŁAŚCICIELI DO PODJĘCIA TAKIEJ DECYZJI?

♦ Pomyłka sprzedawcy

Ktoś chciał mieć dwie samiczki, albo dwa samczyki i takie zwierzątka zakupił. Niestety, po jakimś czasie okazało się, że chłopczyk jest dziewczynką, albo dziewczynka chłopcem i pojawił się problem, ponieważ w planach nie było domowej hodowli świnek. Niektórzy rozdzielają takie świnki i każda żyje w oddzielnej klatce, inni pozwalają im się rozmnażać, pozostali decydują się na kastrację. Świnki morskie są zwierzątkami stadnymi. Jeżeli nie planujemy rozrodu lepiej nie rozdzielać, ich lecz wykastrować samczyka. Za chwilę znów będą mogły razem zamieszkać bez ryzyka ciąży samiczki.

♦ Agresja

Czasem dwa samce prowadzą ze sobą wojnę. Choć u świnek morskich bitwy nie mają tak ostrego przebiegu jak na przykład u królików, to niektórzy właściciele decydują się na kastrację bardziej agresywnego samca, aby zmniejszyć ryzyko konfliktów. Nie zawsze gwarantuje to sukces, jednak w niektórych przypadkach przynosi oczekiwany efekt.

♦ Choroby

Przyczynami z powodu których lekarz weterynarii namawia właściciela świnki morskiej do kastracji samca, są choroby związane z męskim układem rozrodczym - zmiany nowotworowe lub ropnie jąder, zmiany zapalne jąder, przepuklina mosznowa, itp. Wówczas ze względów medycznych zabieg taki jest jak najbardziej wskazany.

JAK WYGLĄDA ZABIEG?

W naszej lecznicy świnki morskie znieczulamy za pomocą narkozy wziewnej. Następnie po ogoleniu i zdezynfekowaniu okolicy chirurg nacina mosznę, usuwa jądra (podwiązując uprzednio tętnicę jądrową) a następnie zaszywa linię cięcia. Zabieg nie jest mocno inwazyjny i świnka szybko wraca do zdrowia.

Ważne jest, aby chirurg który operuje świnkę miał już za sobą podobne zabiegi. Cięcie wykonuje się w nieco innym miejscu niż u reszty gryzoni. Brak doświadczenia lekarza może procentować niemożnością odnalezienia jądra (świnka ma w okolicy jąder bardzo dużo tkanki tłuszczowej) lub nie usunięcia go w całości (a w konsekwencji zachowana płodność zwierzątka).

CZEGO BOJĄ SIĘ WŁAŚCICIELE?

Znieczulenie zawsze budzi obawy i wiąże się z pewnym ryzykiem. Nic dziwnego, że się Państwo tego obawiają. Jednak mając opracowane schematy znieczulania poszczególnych gatunków zwierząt, możemy to ryzyko zminimalizować. Ważne, aby znaleźli Państwo lekarza który będzie miał doświadczenie w znieczulaniu osobników tego gatunku. Dobrze dobrana dawka i rodzaj leku oraz odpowiednia opieka okołooperacyjna dają dużą szansę na bezproblemowe przeprowadzenie zabiegu.

JAK PRZYGOTOWAĆ ZWIERZĄTKO DO ZABIEGU?

Po pierwsze - NIE GŁODZIĆ!!! To jest świnka morska, a nie pies czy kot. Świnki nie umieją wymiotować - nie grozi im więc zachłyśnięcie się jedzeniem z żołądka po podaniu znieczulenia. Środki narkotyczne mogą wywoływać nudności, a wymioty w trakcie znieczulenia są dla zwierzęcia groźne. Dlatego w przypadku psów, kotów czy fretek zalecamy przegłodzenie zwierzęcia przed zabiegiem. U świnek nie ma tego ryzyka, pozwalamy im jeść ile chcą. Odradzam tylko podawanie w okresie przedoperacyjnym nowych pokarmów oraz dużych ilości warzyw wzdymających (kalafior, kapusta, brukselka).

Poza tym nie ma żadnych innych zaleceń, poza tymi, aby przynieść zwierzątko na czas do lecznicy i nie straszyć zabiegiem :)

Zdj.2- A po zabiegu można nawiązać nowe znajomości ... :)

Zdj.3 - Bizon i Ada - teraz mogą mieszkać już razem :) - zdjęcie nadesłane przez właścicieli.

 

Autor: lek.wet.Lidia Lewandowska,

Specjalista Chorób Zwierząt Futerkowych

Przychodnia weterynaryjna OAZA - Kraków,

Ul.Zamoyskiego 86, 30-523 Kraków

kontakt: lidialew@poczta.fm

 


Dodaj komentarz:


* - pola wymagane